"Urocze stworzenia, nie wiedzieć czemu większość ludzi za nimi nie przepada. Są najbardziej nielubiane przez kobiety, ponieważ ważą calutkie cztery kilogramy"

Nie wyrzucaj wartości odżywczych do kosza!


Gorące kaloryfery, ogień rozlewający się w kominku? Czas na przygotowywanie naturalnych przypraw!

Chciałabym kiedyś mieć w kuchni dehydrator. Sprzęt zacny, acz kosztowny. Dehydrator to inaczej specjalistyczna suszarka do owoców, warzyw oraz domowych „wypieków”, które chcemy nie upiec, a ostrożnie wysuszyć, z zachowaniem większości wartości odżywczych. Dehydrator poziomo rozprowadza ciepłe powietrze na wszystkich poziomach suszarki, dzięki czemu nie nagrzewają się tacki, jak np. ruszt w piekarniku. Skutek? To, co chcemy pozbawić wody, nie jest pieczone od spodu, a owiewane ciepłym powietrzem, które sprawia, że wilgoć odparowuje.

Temperatura jest jednym z ważniejszych elementów przygotowywania potraw. Z jednej strony ułatwia przyswojenie części wartości odżywczych, a z drugiej odpowiada za wybicie znacznej ilości witamin. Kompromisem w temperaturze jest podgrzanie maksymalnie do 40 stopni Celsjusza – jeśli nie przekroczymy tej wartości w obróbce termicznej potrawy, mamy szansę zachowania większości jej wartości odżywczych.

Przy pomocy dehydratora można bezpiecznie wysuszyć nie tylko owoce i warzywa, ale również wyjątkowe pieczywo czy tortille, które składają się z produktów bezpiecznych w pożyciu w ich surowej formie. Sama od czasu do czasu robię witariańskie pieczywo, które nie jest pieczone, a właśnie suszone. Moje witariańskie pieczywo składa się z warzyw korzeniowych startych na tarce o drobnych oczkach, mielonego lnu, ziół oraz nasion słonecznika. Suszę je nie w dehydratorze, ani w piekarniku, a blisko kominka (można również blisko pieca albo na kaloryferze, wcześniej ułożywszy nasze pieczywo na folii aluminiowej). Oczywiście, nie mam takiej kontroli nad temperaturą jak w dehydratorze, ale mam pewność, że moje witariańskie pieczywo nie upiecze się, a wartości odżywcze będą w lepszym stanie niż po wyjściu z piekarnika.

Zanim namówię cię do wkroczenia w świat witariańskiego pieczywa, zachęcę Cię do wykonania prostszej potrawy, która nie wymaga czasochłonnego ścierania warzyw. Naturalne przyprawy do deserów i dań obiadowych robią się same, a właściwie suszą się. Kiedy kaloryfery i kominki pójdą w ruch, nie wyrzucaj skórek po obranych jabłkach, gruszkach, brzoskwini, marchewkach, burakach czy pietruszce. Bardzo dokładnie je umyj, skomponuj ze skórek swoją przyprawę (najlepiej skórki po owocach osobno, a warzyw osobno), a następnie wysusz. Wysuszone skórki są chrupiące.

Można je jeść jako chipsy, albo zmielić w młynku i później trzymać w suchym, zamkniętym pojemniku. Aromat jabłkowej przyprawy jest zniewalający!

Można ją dodawać do lodów, deserów, do płatków na śniadanie, jogurtu – wszędzie tam, gdzie smak i zapach jabłka jest mile widziany. Przyprawa ze zmielonych skórek po warzywach sprawdzi się w daniach obiadowych oraz jako posypka do sałatek i surówek. Naturalne przyprawy można wzbogacić suszonymi ziołami czy cynamonem, ale najlepiej zostawić je same – ich smak i aromat sam się obroni.

Dlaczego właściwie zadawać sobie trud i jeść obierki? Pomijając kwestię zmniejszenia odpadów i marnowania żywności: skórki po owocach i warzywach niesłusznie lądują w koszu. Bezpośrednio pod nimi kryje się największe bogactwo witamin i minerałów. Niemal połowa ilości witaminy C kryje się bezpośrednio pod skórką. Jeśli w Twojej diecie jest niewystarczająca ilość błonnika, pamiętaj, że 2/3 ilości błonnika w jabłku kryje się w jego skórce. Skórka jabłka jest bogata w antyoksydanty, które zmniejszają szkodliwe działanie wolnych rodników. Co więcej, naukowcy coraz głośniej mówią o obiecujących wynikach nadań nad zawartością triterpenoidów w skórce jabłek jako potencjalnych środkach do leczenia i w chemioterapii raka piersi (1).  Triterpenoidy są również  pomocne w łagodzeniu objawów astmy, alergii oraz chorób układu immunologicznego. Jeśli zatem obierasz warzywa i owoce ze skóry, postaraj się aby obierka była bardzo cienka.

Niestety, za skórą kryją się nie tylko wartości odżywcze, ale również pozostałości po środkach ochrony roślin. Zjadanie niemytych owoców i warzyw naraża nas również na zjedzenie jaj owadów i cyst pasożytów. Dlatego należy dokładnie myć warzywa i owoce przed spożyciem, bez względu na to, czy są ekologiczne, czy też pochodzą z konwencjonalnych upraw. Niech jednak to nie zrazi Cię przed jedzeniem skórek – ich wartości odżywcze są zdecydowanie górą!

źródło:

1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3057757/

Leave your comments

Post comment as a guest

0
Your comments are subjected to administrator's moderation.
terms and condition.
  • No comments found

facebook

Instagram